Program Mój Prąd wróci w I kwartale 2026 r. i wszystko wskazuje na to, że będzie to edycja „na nowe czasy” – z mocnym zwrotem w stronę domowych magazynów energii. Minister klimatu i środowiska potwierdziła start na początku 2026 r. oraz przesunięcie 500 mln zł z KPO na ten cel. Biznes PAP+2Gramwzielone.pl+2
Dla prosumentów to nie tylko kolejna dotacja. To sygnał, że rynek dojrzewa: dziś nie chodzi już wyłącznie o to, by mieć panele, ale o to, by mądrze zarządzać energią w domu. A do tego 2026 może być wyjątkowo dobrym momentem również z drugiego powodu: ulga termomodernizacyjna obejmuje także zakup i montaż magazynów energii (od 1 stycznia 2025 r.), co przy wyższej efektywnej stopie opodatkowania realnie poprawia opłacalność inwestycji.
Co już wiemy o Mój Prąd 2026?
Z dostępnych informacji wynika, że:
- start programu planowany jest w I kwartale 2026 r.
- na program mają trafić środki rzędu co najmniej 500 mln zł, przesunięte z KPO
- priorytetem mają być przydomowe magazyny energii i doposażanie istniejących instalacji PV
To jeszcze nie jest finalny regulamin (na szczegóły trzeba poczekać), ale kierunek jest jasno komunikowany: stabilizacja i autokonsumpcja, a nie tylko przyrost mocy PV.

Dlaczego magazyn energii stał się „brakującym ogniwem” fotowoltaiki?
Po latach boomu na PV prosumenci coraz częściej widzą ten sam problem: dużo energii produkujemy wtedy, gdy jej nie zużywamy (środek dnia), a potrzebujemy jej głównie rano i wieczorem.
Magazyn energii pomaga:
- zwiększyć autokonsumpcję (więcej prądu zostaje w domu),
- ograniczyć oddawanie energii do sieci w momentach nadpodaży,
- lepiej przygotować się na zmiany cen i zasad rozliczeń,
- odzyskać poczucie kontroli nad rachunkami — co dla wielu oznacza po prostu spokojniejszy sen.
Kto może najbardziej skorzystać? W tym net-meteringowcy
W zapowiedziach pojawia się ważny wątek: nowa odsłona programu ma być adresowana szeroko — także do prosumentów, którzy wciąż rozliczają się w net-meteringu (stary system).
Dla tej grupy magazyn energii może być praktycznym „bezpiecznikiem” na okres zmian: zamiast nerwowo śledzić stawki i reguły rozliczeń, można zwiększyć autokonsumpcję i realnie zmniejszyć zależność od sieci. Czyli znów: więcej spokoju i lepszy sen.
Dlaczego warto uruchomić inwestycję jeszcze w 2026 roku?
1) Bo dotacje to jedno — ale w 2026 nadal działa ulga termomodernizacyjna
Od 1 stycznia 2025 r. właściciele i współwłaściciele domów jednorodzinnych mogą skorzystać z ulgi termomodernizacyjnej również na zakup i montaż magazynu energii (lub ciepła) oraz infrastruktury niezbędnej do ich działania.
A sama ulga ma jasne ramy:
- limit odliczenia: do 53 000 zł na podatnika
- niewykorzystaną kwotę można odliczać w kolejnych latach — maksymalnie przez 6 lat
- przedsięwzięcie trzeba zakończyć w 3 lata (licząc od końca roku, w którym poniesiono pierwszy wydatek)
2) Bo przy wysokiej „stopie efektywnej” podatek oddaje więcej
Ulga termomodernizacyjna działa jako odliczenie od podstawy opodatkowania (dochodu/przychodu – zależnie od formy), więc im wyższa Twoja efektywna stawka PIT, tym większy „zwrot” z ulgi.
Przykład poglądowy: jeśli kwalifikowane wydatki (np. magazyn energii + montaż + osprzęt) wyniosą 50 000 zł, to skala oszczędności podatkowej może wyglądać tak:
- przy 12%: ok. 6 000 zł
- przy 19% (liniowy): ok. 9 500 zł
- przy 32%: ok. 16 000 zł
To często jest różnica między decyzją „poczekam” a „robię to teraz” — szczególnie gdy celem jest stabilność rachunków i spokojny sen na kolejne lata.
3) Ważne: dotacja i ulga nie mogą się „dublować”
Jeśli część kosztów pokryje dotacja, to tę część wydatków trzeba wyłączyć z odliczenia (odliczamy wydatek faktycznie poniesiony przez podatnika). Zasady ulgi jasno podkreślają, że odliczeniu podlegają wydatki spełniające warunki i właściwie udokumentowane, w ramach limitu.
W praktyce: dotacja + ulga mogą się świetnie uzupełniać, ale rozliczenie trzeba zrobić poprawnie (najlepiej z księgową/księgowym lub doradcą podatkowym).
Przeprowadzimy Cie przez proces doboru mocy fotowoltaiki, zaprojektujemy oraz wykonamy cały montaż instalacji.
Co dalej? Zrób to z głową – i śpij spokojniej
Jeśli Mój Prąd 2026 faktycznie postawi na magazyny energii, to dla wielu domów będzie to krok od „samej produkcji” do realnej kontroli nad energią: większa autokonsumpcja, mniejsza zależność od sieci i mniej nerwów przy zmianach rozliczeń. A 2026 może być momentem wyjątkowo korzystnym także podatkowo — bo ulga termomodernizacyjna(zwłaszcza przy wysokiej efektywnej stopie opodatkowania) potrafi zauważalnie obniżyć koszt całej inwestycji.
Najlepsza strategia? Nie czekać na ostatnią chwilę, tylko przygotować się wcześniej, aby w momencie startu programu działać sprawnie i świadomie.
Checklista na start (15 minut, które robi różnicę)
- sprawdź dane z falownika: produkcja / autokonsumpcja / eksport do sieci,
- policz, ile energii zużywasz wieczorem i nocą (to klucz do doboru pojemności magazynu),
- oceń, czy instalacja ma sens technicznie (miejsce, zabezpieczenia, falownik/kompatybilność),
- upewnij się, jakie wydatki możesz ująć w uldze termomodernizacyjnej i jak wygląda Twoja efektywna stopa opodatkowania,
- przygotuj dokumenty: faktury VAT, umowy, protokoły odbioru (to zwykle przyspiesza formalności).
Chcesz policzyć opłacalność „na Twoich danych”?
Napisz do nas — w Energia z Głową pomożemy Ci przejść przez temat magazynu energii krok po kroku: od analizy zużycia i doboru rozwiązania, po uporządkowanie dokumentów do rozliczeń (dotacja/ulga).
Na koniec ważna uwaga: to artykuł informacyjny — szczegóły programu oraz sposób rozliczeń podatkowych warto potwierdzić w aktualnych wytycznych i/lub u doradcy podatkowego.
Bo cel jest prosty: energia ma działać dla Ciebie — a Ty masz spać spokojnie.
